czwartek, 23 października 2014

Plany na jesień 2014


Trochę mnie rozłożyło tej jesieni... Pogoda dobiła, kaszlę, prycham i kicham.
Wzięłam dzień urlopu, muszę odpocząć i wykurować się. Dzisiejszy zimny, deszczowy i wietrzny dzień spędzam w domu w dresie pod kocykiem i z kubkiem gorącej herbaty.
Pogoda nie zachęca też do robienia zdjęć. Szaro, buro i ponuro - to niestety złe warunki na lepszej jakości zdjęcia.

Postanowiłam zatem wykorzystać ten dzień na zaplanowanie domowych zmian :)
Plan będzie długodystansowy - prawie dwumiesięczny, bo aż do nadchodzących Świąt.
Tych kilka punktów MUSZĘ zrealizować, po prostu nie ma na to innej rady.



Plany na jesień 2014

1. Dokończyć zmiany w kuchni - między innymi zmiana blatu, obrusu na stół, firanek, zorganizowanie przypraw oraz ustalenie i wprowadzenie (w dodatkach) jednego koloru, który ożywi kuchnię.

2. Zorganizować nasz pokój - zrobić miejsce na wielką drukarkę, którą Ł. do nas przytachał, zorganizować miejsce w szafie na moje torebki i paski, zamocować przy łóżku półeczkę na lampkę nocną, przemyśleć kwestię aranżacji ściany nad komodą, kupić piękną pościel.

3. Zmienić kolorystykę w pokoju z fioletowej na.... jeszcze nie wiem jaką ;) ale zmiana jest konieczna! :)

4. Uporządkować narzędzia Ł. - zorganizować jego śrubki, śrubokręty i inne podobne rzeczy (znaleźć dla nich odpowiednie miejsce), które teraz niepotrzebnie zajmują całą półkę pod telewizorem...

5. Uporządkować i posegregować wszystkie nasze dokumenty.

6. Wykonać choć jeden projekt DIY w świątecznym klimacie.




Na dzisiaj życzę Wam przyjemnego jesiennego wieczoru spędzonego przy kubku pysznej gorącej herbaty/czekolady pod ciepłym kocem przy ulubionym filmie. 
Tak będzie wyglądał mój wieczór :) Mmmm...


-----------------------

Zapraszam na mój Profil Fecebook :)

11 komentarzy:

  1. O,to widze ze mamy wspólne plany :)
    Segregacja dokumentów,nadanie kuchi "koloru" czyli zielone dodatki,a sypialnie to własnie w fiolecie/purpurze mam zamiar przystroić ;) Na szczęście mamy duży garaż i wszelakie instrumenty m tam zalegają.W nieładzie oczywiście,ale ja tam pchać rączek nie będe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo u Ciebie zielono się zrobi w kuchni, a ja za to myślę o czerwieni :) Mam nadzieję, że pochwalisz się zdjęciami :)
      Swojego garażu zazdroszczę. My narzekamy na brak miejsca dla siebie. Garaży na podwórku jest sztuk dwa, ale każdy zajęty przez gospodarza. Nawet nie chcemy tam swoich "instrumentów" za bardzo wprowadzać, bo później będzie problem z ich odnalezieniem (jak to już nie raz bywało)... Dlatego gdy tylko zdecydujemy się pójść na swoje, Ł. będzie cieszył się miejscem na swoje narzędzia, a ja tym że pozbędę się ich z naszej codziennej przestrzeni ;)

      Usuń
  2. Zdrówka życzę i szybkiego spełnienia jesiennych planów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka życzę a wtedy wszystkie plany zrealizujesz bez problemu :) Na pocieszenie zapraszam do nowego konkursu: http://conchitahome.blogspot.com/2014/10/poduszkowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że szybko mi przejdzie to choróbsko :) Już do Ciebie zaglądam i się pocieszam :)

      Usuń
  4. Zdrówka Kochana :* i oczywiście spełnienia marzeń, planów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No pogoda się zepsuła :( Zimno, szaro, buro i ponuro... Zdrowiej Kochana , wygrzej... Ja też dziś się lenię w domku ;)
    Ja też muszę troszkę poogarniać w domku. Choć w zeszłą sobotę jak Mąż był w pracy to wyszorowałam całe mieszkanko od łazienki po kuchnie... Aż miałam zakwasy w niedzielę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo do Świąt i porządki przedświąteczne będziemy musiały poczynić :)

      Usuń
  6. Wpadam z rewizytą :) a tu choróbsko Cię dopadło :( ....ale życzę Ci szybkiego powrotu do stanu "działania" i realizacji tych zamierzonych celów :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń