poniedziałek, 30 marca 2015

W moim klimacie Spring & Easter


Udało się! Zdążyłam wprowadzić trochę wiosny do siebie.



Stwierdziłam, że Wielkanoc to święto, które nie kusi mnie dekoracyjnie.
Owszem, uwielbiam patrzeć na te wszystkie piękne ozdoby, jajka, girlandy, które robicie, ale jeśli do tej pory żadnej z takich dekoracji sama nie wykonałam to znaczy, że do Świąt już ich nie zrobię.
Wcale mi z tego powodu nie jest przykro ;)

Mam wiosenne kwiaty, które zaczynają mnie otaczać coraz bardziej.
Postarałam się wprowadzić kolory do naszego pokoju.
Ziółka rosną i rosnąc będą cieszyć oczy.
Niczego więcej mi nie potrzeba!
No, może zdrowia...



Ostatnie dni spędziłam pod kocem, z obowiązkowym kubkiem rumianku lub zielonej herbaty i interesującymi książkami bądź artykułami.
Coraz bardziej wgłębiam się w tematykę zdrowego stylu życia w zgodzie ze sobą.
Nie mówię tylko o odżywianiu, ale też fizyczności, a co najważniejsze duszy.
Pozytywne nastawienie, szczęście, życie w zgodzie ze sobą to tematy, które pokochałam miłością bezwzględną. Rozpoczęłam swoją przemianę. Ta droga będzie długa i ciężka, ale opłaci mi się.
Wiem to na pewno.


Tak właśnie witam wiosnę w tym roku.







Wczoraj dołączył jeszcze piękny narcyz i teraz mamy już pełnię wielkanocno - wiosennych kolorów.





Udanego tygodnia, kochani!
Przyjemnych przygotowań do Świąt :)


czwartek, 26 marca 2015

Niedoścignione rewolucje balkonowe


Bardzo bym chciała, aby w tym roku udało mi się zrealizować jeden plan.
Wiem, że mamy masę innych wydatków.
Wiem, że mamy sporo zajęć.
Wiem, że ciężko będzie mi namówić Ł. na to przedsięwzięcie.
Jednak marzą mi się wieczory spędzane na naszym balkonie. Na naszym nowym balkonie.
Teraz niestety jest pusty, w tamtym roku tez taki był. Wtedy jeszcze nie myślałam o jego zagospodarowaniu, bo byłam dopiero po przeprowadzce i cały nasz czas i nasze pieniądze pochłonął całkowity remont pokoju, a później malowanie mebli kuchennych.

W tym roku też są inne plany, ale chyba nie wyobrażam sobie czekać kolejnego roku na to abym mogła korzystać z balkonu, który przecież może pełnić fajną funkcję przedłużenia naszego pokoju.
Chciałabym spędzać tam czas, oddychać świeżym powietrzem, czytać książki, rano popijać herbatę i wsłuchiwać się w odgłosy ptaków, a wieczorem gdy odwiedzą nas znajomi raczyć się lampką wina.


Jak wyobrażam sobie mój wymarzony balkon?


Stolik Ikea.

Zdecydowałam się na leżankę z palet. Zrobimy taką sami. Wiem, że to będzie najlepszy i najpraktyczniejszy pomysł. Przeszukałam chyba cały internet i żadne gotowe siedzenia nie przykuły mojej uwagi, a krzesełka odrzuciłam od razu (lubię rozłożyć się czytając książkę i popijając herbatę, więc jedno krzesło będzie dla mnie w tym przypadku niewygodne).
Do tego stoliczek. Nieduży. Najlepiej drewniany. Taki mały, skromny, o, więcej nie trzeba.



Chciałabym założyć na balustradzie coś takiego. Osłona z bambusa bardzo się przyda, bo cenię sobie prywatność, nie lubię gdy ktoś jedzie drogą i patrzy się na to co robię na balkonie. Tak na prawdę nie znam się na nich, nie wiem czy nie lepsze te trzcinowe? Czy jest jakaś różnica?
Podpowiedzcie jeśli macie już jakieś doświadczenia z osłonami na balkon.

Leroy Merlin. Ikea.

Dodatki to jest to, co spaja całość.
Wyobrażam sobie nasz balkon w beżach, brązach i błękitach. Myślę, że w tym barwach będę się czuła bardzo dobrze.

Obowiązkowo poduchy na leżankę. Miękkie poduchy :) Dodatkowo chciałabym dokupić jeszcze  dwa jaśki, które mogłabym też brać ze sobą właśnie na balkon, a gdy będzie brzydka pogoda zostaną w domu na sofie. Poduszki tworzą przytulny klimat, do którego będę dążyła.

Rośliny - kwiaty i zioła! Jak już wiecie, nie mam ręki do kwiatów, ale jestem uparta i co roku próbuję coś wykrzesać w tej kwestii i zdziałać. W tym miesiącu udało mi się już posiać rzeżuchę i natkę pietruszki. Czeka jeszcze lubczyk. Planuję też kupić różne piękne kwiaty, w tym także marzą mi się tulipany. A ozdobne doniczki to podstawa całej tej zabawy w ogrodnika.

Nad oświetleniem zastanawiałam się dość długo. Na początku myślałam o sznurze światełek, ale ceny mnie przeraziły. Choć wiem, że w tamtym roku były w ikea fajne lampki, nie wiem czy są i w tym... Muszę się przejechać i rozejrzeć. Na początek zdecyduję się chyba na lampiony kupione i lampiony DIY, na które mam już pomysł :)

Aaa zapomniałabym! Ważnym elementem będzie też dywanik. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć ciekawych chodników, które nadawałyby się na balkon, czyli zrobionych z materiału któremu nie przeszkadzałyby deszcze, wiatry i słońce. Tutaj też liczę na ewentualną pomoc z waszej strony.



Na koniec kilka inspiracji. W każdej z nich jest jakiś element, który mi się podoba. Z każdej chciałabym coś zaczerpnąć i stworzyć balkon, który miałby w sobie wszystkie podziwiane przeze mnie elementy.





A wy macie już swój pomysł na balkon? :)


Pozdrawiam serdecznie,
Paulina

wtorek, 24 marca 2015

Spóźniony Share Week 2015


Wiem, wiem, spóźniłam się...
Jednak mimo wszystko chciałabym podzielić się z Wami blogami, które są mi bliskie, są dla mnie inspiracją i uwielbiam na nie zaglądać.
Mamy dziś piękny, słoneczny dzień, idealny na poszukiwanie nowych miejsc (na przykład miejsc w sieci :>)



Life Managerka





Na tym blogu zawsze znajdę to co mnie interesuje.
Autorka to bardzo ambitna kobieta, która wytyczyła sobie pewną drogę życiową, którą podąża.
Tematyka bloga skupia się na zdrowiu i freelancingu, czyli aspektach, które są mi bliskie.
Agnieszka łączy pracę z blogiem, co wychodzi jej świetnie. Dzięki temu z bloga bije naturalność, autentyczność i przyjemnie się na nim przebywa :)
Uwielbiam ludzi, którzy tak inspirują tym co dobre! W tym przypadku jest to zdrowy styl życia, który zaczęłam włączać do życia właśnie dzięki Agnieszce :)


Agafia - Art




Uwielbiam tu zaglądać!
Miejsce pełne inspiracji. Autorka jest bardzo uzdolnioną kobietą, - szydełkuje, tworzy piękne kartki, jest świetna w technice decoupage, ma zmysł kulinarny i smykałkę to urządzania wnętrz.
W dodatku jej blog jest tak subtelny, delikatny, pisany i tworzony z sercem i z pasją. To po prostu widać w każdym pojawiającym się poście.
Oby więcej takich pięknych miejsc w sieci :)



Agnieszka Maciąg




Pełna pozytywnego nastawienia kobieta, która dzieli się z nami swoimi sposobami na szczęście, miłość oraz zdrowie.
Za każdym razem, gdy odwiedzam jej stronę jestem naładowana pozytywnie. Wyciągnęłam z tego bloga wszystko co najlepsze. Podoba mi się, ze jego autorka żyje zgodnie ze sobą i dzięki temu jest niezwykle szczęśliwą osobą. Znalazła swoje sposoby na udane życie i dzieli się tym z innymi.
Pięknym dodatkiem do tego wszystkiego są cudowne zdjęcia <3


Znacie te blogi? :)


Kochani!
Przyjemnego, słonecznego wtorku! :)
Dzięki tej pięknej pogodzie wzięłam się dzisiaj na mycie drugiej partii okien w domu. Zostały tylko dwa pokoje ;)

Ponownie zapraszam Was na Instagram, gdzie każdego dnia witam Was moją codziennością w zdjęciach.

piątek, 20 marca 2015

Wiosenna mobilizacja


Wiosna, słońce, budzące się do życia rośliny, przyjemne rześkie powietrze, a dzięki temu wszystkiemu niezmierna chęć do działania.
Kocham wiosnę.



Lubię ten czas, gdy rano budzą mnie promienie słońca, otwieram okno i wkrada się do mieszkania świeży wiosenny wiaterek. Wtedy zaczynam żyć. Chce mi się spróbować nowych smaków, wyjść pooddychać tym powietrzem, zrobić coś pożytecznego, zacząć wiosenne porządki.
By to wszystko zrobić potrzebuję tylko jednego - organizacji. W tym przypadku świetnie sprawdzi się lista rzeczy do zrobienia, czyli coś co pozwoli mi na szybszą ich realizację :)


Tym postem chciałabym dołączyć do akcji "wiosenna mobilizacja", jaką zamieściła Agnieszka na swoim blogu.



MOJE WIOSENNE PLANY

1. Przede wszystkim generalne porządki przedświąteczne. Muszę umyć okna, uprać firanki i zasłony, zrobić porządki w ubraniach i dokumentach, umyć lodówkę. Oj na pewno znajdę jeszcze sporo takich pomysłów na wiosenne porządki.
P.S. dwa pokoje z oknami i firankami zaliczyłam dzisiaj, zostają jeszcze cztery pomieszczenia w domu ;)

2. Przygotować balkon do sezonu. Rok temu wspominałam, że chcę zrobić balkonową rewolucję. Chcę by nasz balkon był także częścią mieszkania, przytulny i zaciszny. Nie mam jeszcze konkretnego pomysłu, ale wraz z dniem dzisiejszym zaczynam planowanie :)
Znalazłam już kilka inspiracji na pinterest.




3. Fryzjer! Zaniedbałam swoje włosy, i to bardzo... Nie wiem kto je teraz odratuje, a te 10centymetrowe odrosty?? Wiosna dała mi kopa do działania i już dzwonię do fryzjerki umówić się na wizytę.

4. Podtrzymywać zasady nowego zdrowego jadłospisu. Od początku marca wprowadziłam ogromne zmiany moich żywieniowych nawyków. Związane jest to niestety z pogorszeniem się mojego zdrowia i dolegliwościami, które dokuczały mi już od kilku miesięcy. Ograniczenie cukru i soli, wyeliminowanie mąki pszennej, mięso tylko w postaci ryb i drobiu, wyeliminowanie produktów przetworzonych, wprowadzenie dużej ilości owoców i warzyw... to tylko niektóre ze zmian jakie wprowadziłam. Chcę jeść tak cały czas, bo czuję się wtedy o niebo lepiej :)



5. Zwiększyć swoją aktywność fizyczną. Niestety zdecydowanie za mało się ruszam :( Miałam już sto postanowień z tym związanych... bieganie, fitness, basen, siłownia, spacery... Nie znalazłam nawet chwili na żadną z tych aktywności.
Jednak teraz, dzisiaj, gdy słoneczko tak pięknie zagląda mi przez okna, postanawiam poprawę!
Chociaż spacery, codzienne. Bieganie? byłoby super. Cokolwiek, każdego dnia, bez wyjątku.

6. Wysiać zioła. W ubiegłym roku plony zakończyły się tylko na udanej bazylii... Tej wiosny jednak chcę się spiąć w tym temacie. Rzeżucha, natka pietruszki, lubczyk - to moje priorytety!



 7. Ćwiczyć fotografię. Wiem, że czasu codziennie na robienie zdjęć nie będę miała. Jednak wtedy gdy jest możliwość chcę sięgać po aparat i pstrykać. Ćwiczenie czyni mistrza. Do mistrza jeszcze baaaardzo dużo mi brakuje, ale widzę już efekty mojej pracy choćby porównując zdjęcia z początków bloga a teraz.


8. Przeczytać wszystkie książki, które leżą u mnie i czekają na swoją chwilę.
Jak wiecie kocham czytać, ale ostatnio moja organizacja kuleje i nie potrafię znaleźć czasu na książki, a stosik stale się powiększa. Postanawiam się poprawić bo literatura to jedna z rzeczy, której zgłębianie sprawia mi ogromną przyjemność.


9. Zrobić jak najwięcej ciast i potraw Świątecznych. Nigdy nie celebrowałam szczególnie Wielkanocy. Dla mnie takim głównym i najbardziej lubianym Świętem było Boże Narodzenie.
Wielkanoc ma swoje uroki i w tym roku chcę z niej wydobyć jak najwięcej :)



Weekend czas zacząć!
Pozdrawiam Was słonecznie :)

poniedziałek, 16 marca 2015

Instagramowe wieści


Dzisiaj zapraszam na mój przegląd pierwszej połowy marca według Istagrama.



Miesiąc zaczęłam od zdrowszego odżywiania.
Przez moje dolegliwości musiałam drastycznie zmienić jadłospis. Jednak myślę, że ostatecznie wyjdzie mi to bardzo na zdrowie.
Stałam się mistrzynią śniadań :) Omlety, placuszki, smoothies, sałatki, owoce, pasty kanapkowe to moja codzienność. Moją dietą zawojowały owoce i warzywa. Pierwszy raz kosztuję smaki, których jeszcze nie znałam np. awokado, ciecierzyca czy mąka kukurydziana.


Nie ma dnia bez smoothies albo koktajlu. To już mój nawyk. Jeszcze nigdy nie było u mnie w domu tylu owoców i warzyw!
Pierwszy raz też piekłam chleb. Wyszedł mi przepyszny chlebek bananowy, a już od wczoraj robię zakwas na drugie podejście chlebowe.


Marzec to też miesiąc kwiatów. W Dzień Kobiet mężczyźni bardzo się postarali :)


Mój żonkil już przekwitł i lada dzień cebulka wyląduje w pojemniku czekając na kolejny sezon.
Wzięłam się też za tegoroczne ziółka. Na początek rzeżucha, będzie już niedługo na kanapki :)


Zaczęłam też bardzo wcześnie wstawać. Rutyną zawsze była dla mnie 8 rano, ewentualnie delikatnie po ósmej w dzień wolny. Teraz nie ma dnia bym wstała później niż 7. Nie wiem czy to kwestia zmiany jadłospisu i może mój organizm szybciej się regeneruje... ale lubię takie tylko moje poranki, kiedy każdy jeszcze śpi :)


Nie omieszkałam też po wypłacie odwiedzić mojego ulubionego sklepu i skusić się na kilka skorupek. Sprawiłam sobie tym nie lada przyjemność :)


Oglądam zdjęcia waszych pupili i dochodzę do wniosku, ze tylko mój ciągle śpi ;) 90% zdjęć jakie jestem w stanie mu zrobić to te, podczas których zmienia pozy w środku snu lub wpatruje się w okno z utęsknieniem bo ma akurat ochotę wyjść na dwór.
Tak więc pierwszą połowę marca mój zwierzaczek po prostu przespał ;)



Dzisiaj weszliśmy w drugą połowę miesiąca. Mam nadzieję, że cieplejszą i przyjemniejszą.

Jak Wam mija marzec do tej pory?
:)

sobota, 14 marca 2015

Domkowe migawki z odwiedzin


Witajcie! :)


Dziś trochę nietypowo, bo ani nie przedstawię swoich wnętrz, ani inspiracji z internetu.
Będzie za to parę migawek z mieszkania mojej zdolnej siostry.
Wpadłam do niej w odwiedziny na herbatkę, słońce wyjrzało zza chmur i tak pomyślałam, że pstryknę parę fotek jej wytworów.
Zakochała się w technice decoupage i zmienia wszystko co wpadnie w jej ręce, co widać na załączonych zdjęciach ;) Ogólnie tak jak ja lubi przerabiać.
Zapraszam Was serdecznie na kilka szybkich migawek, a jednocześnie długo obiecywane DIY.












Przyjemnego weekendu, Kochani!
U nas pada, ale to nie przeszkadza w dobrze spędzanym czasie :)

środa, 11 marca 2015

Skandynawsko mi


Dzisiaj chciałabym Was odrobinę zainspirować pewnym wnętrzem.
Zobaczyłam je i nie mogłam przejść obojętnie. Poza tym styl skandynawski we wnętrzach jest jednym z moich ulubionych, w których czuję się bardzo dobrze, dlatego zawsze to co skandynawskie zwraca moją uwagę szczególnie


Marzy mi się zobaczyć kiedyś na żywo szwedzkie domy. Na zewnątrz i wewnątrz.
Skandynawski wystrój wyróżnia minimalizm (ale nie przesadny), prostota, naturalność, jasność i wygoda. Jednym słowem, wszystko to czego potrzebuję by czuć się dobrze.
Dominującym kolorem jest biel, dlatego do takich wnętrz dodaje się zwykle inny kolor, który podkreśli piękno domu/mieszkania. 
Ponadto niezwykle ważnym czynnikiem są meble, które są proste i lekkie, a co najważniejsze powinny pełnić funkcje praktyczne. W ten sposób w mieszkaniu nie ma niepotrzebnych mebli, które jedynie zajmują miejsce.
W skandynawskich wnętrzach znajdziemy dużo naturalnych materiałów np. len, drewno, wiklina. Wykorzystywane są również rzeczy, które miały wcześniej już swoje życie. Czasem wystarczy przemalować, przerobić lub nadać tym przedmiotom zupełnie inną funkcję.


A teraz mieszkanie, które dzisiejszego ranka tak mnie natchnęło, że aż musiałam napisać notkę ;)











Coraz więcej blogów reprezentuje ten styl lub jego nutę. 
Myślę, że to bardzo dobry wybór.
Powiecie pewnie - a co innego może powiedzieć wielbicielka tego stylu?
Macie rację, nie ma dla mnie wytłumaczenia, po prostu kocham skandynawski! :)


Przyjemnej środy!
Paulina