piątek, 29 maja 2015

Końcówka maja


Widzicie to piękne słoneczko? Końcówka maja zapowiada się pięknie :)
Akurat dwa wietrzne dni przepracowałam, a dziś gdy pogoda ładna ja mam wolne. To się nie zdarza, zazwyczaj jest na odwrót... Dlatego dzisiaj odpoczywam i łapię te słonecze promienie.
Trochę jestem w domu, a trochę spaceruję po ogrodzie.


Bez już niestety przekwita... Na szczęście zdążyłam urwać jeszcze kilka gałązek do pokoju. Muszę zapamiętać ten zapach...






Ławki czekają na pierwszego tegorocznego grilla ;)




Zioła na parapecie poszły ładnie w górę. Muszę przesadzić je do filiżanek aby były jednocześnie fajną ozdobą pokoju, a za chwilę zabieram się za przerzedzanie pietruszki. Pod balkonem rosną też natka, lubczyk, koperek... ale nie ma to jak mieć swoje blisko na parapecie i cieszyć oczy ich widokiem :)




Na stole gości dziś zupa selerowa z boczkiem. Zaczytuję się w książce Pauliny Stępień "Mała wielka uczta". Na razie to mój drugi sprawdzony przepis z tej książki i jestem baaardzo zadowolona z efektu.





Udanego weekendu wszystkim!
Przede wszystkim wspaniałej pogody :)

wtorek, 26 maja 2015

"Odżywiaj swój umysł wspaniałymi myślami"


Wiosna to taki czas, kiedy zaczynam mysleć intensywniej nad swoim życiem.
Mam chęci na dokonywanie zmian, na różne postanowienia.
Chcę się rozwijać, chcę zrobić coś dla siebie, mam ochotę na kurs, czy jakiś ciekawy warsztat.
Ostatnio czytam świetną książkę pt: "Nastawienie decyduje o wszystkim" i wiele spraw zrozumiałam. Wiem jakie błędy popełniałam dotychczas w swoim życiu.
Mam wiele marzeń i planów, a do tej pory były one tylko marzeniami, teraz zastanawiam się co zrobić by je zrealizować.



"Co potrafisz sobie wymarzyć, to potrafisz zrobić" Walt Disney


Marzyć potrafię i robię to bardzo często. Ktoś mi często powtarza, że marzenia to tylko marzenia, że marzyć to sobie można... Ale jaki jest sens tych naszych wyobrażeń? Ja marzę o tym co na prawdę chcę kiedyś osiągnąć i o tym do czego stale dążę.
Pokusiłabym się nawet o zdanie, że nie wyobrażam sobie życia bez marzeń. One są sensem mojego istnienia i celem mojego życia.


"Wysiłek zostanie w pełni nagrodzony wyłącznie pod warunkiem,
że człowiek nie zrezygnuje" Napoleon Hill


Nie mam zamiaru rezygnować. To o czym tak bardzo marzymy powinno być naszą mobilizacją, drogowskazem. Powinno dawać nam mnóstwo sił i wytrwałości do realizacji zamierzonych celów.
Ja prowadząc tego bloga rozpoczęłam swoją drogę do realizacji marzeń i nie wyobrażam sobie rezygnacji z tego. To znaczyłoby, że cały mój wysiłek, moje marzenia i plany, że to wszystko zmarnowałam. Ja chcę przeć do przodu, nie cofać się, nie rezygnować, ale iść dzielnie przed siebie z podniesioną głową i pozytywnym nastawieniem.


"Używaj słów, które poprowadzą Cię w kierunku Twoich celów" Jeff Keller


Nauczyłam się używać słów, które podnoszą mnie na duchu i pozytywnie wpływają na moje nastawienie. Teraz wiem, że nie wystarczy myśleć o swoich marzeniach. Najważniejsze to mówić o nich, i to w taki sposób by poruszać się w stronę tego czego pragniemy najbardziej.




W końcu wiem jak chcę by wyglądało moje życie i z całych sił będę zmierzała do jego spełnienia. Do zrealizowania moich planów, dzięki którym będę w pełni szczęśliwa.
W końcu po to właśnie żyjemy by być szczęśliwym.
Mam kilka planów na życie, a w myślach rzeczy które na pewno sprawią mi najwięcej radości. Wiem, że jeśli będę stale postępować tak aby zbliżać się do ich wykonania, to niczego więcej do szczęścia nie będę potrzebować :)


czwartek, 21 maja 2015

Pochmurny maj z ciepłym kocem i herbatą


Taki ponury dzień jak dzisiaj nie zachęca do wychodzenia z domu...
Jedyne na co mam ochotę to ciepły koc, książka i herbata z miodem.
Niedawno pożyczyłam od znajomej książkę Praktyczny Kurs Fotografii i dziś nareszcie mam chwilę by zacząć ją studiować. Podjęłam już pierwsze działanie związane ze zmianą zawodu - spisałam wszystkie kroki na kartce. Teraz wystarczy wypełniać krok po kroku i realizować marzenia.
Ale... koniecznie w dogodnych warunkach, przyjemnym otoczeniu i wśród ulubionych domowych przedmiotów :)



Kupiłam mojemu Ł. jego wymarzony fotel. Elastyczny, wygodny i całkiem nieźle wpasował się do naszego pokoju. Czasem gdy po ciężkim dniu pracy potrzebuję odpoczynku, zasiadam na nim i w jednej chwili odczuwam pełen relaks. To był zdecydowanie najlepszy zakup tej wiosny.
Chętnie przemalowałabym to jasne drewno, bo do niczego nie pasuje... ale Ł. już mi grozi palcem ;)







A Wy jak spędzacie te szare, ponure, majowe dni?


Pozdrawiam Was ciepło!
Paulina

poniedziałek, 18 maja 2015

Co można stworzyć z drewnianych skrzynek?


Od dawna myślałam o jakimś DIY. 
Marzyło mi się wiele rzeczy, ale czas nie pozwalał na ich realizację. W końcu któregoś pięknego dnia postanowiłam, że albo dzisiaj albo nigdy.

Na pierwszy plan poszły drewniane skrzynki. Wiedziałam co chcę z nich zrobić, bo wciąż brakowało mi miejsca na moje książki. Nigdzie w sklepach nie udało mi się znaleźć półki, jaką miałam w myślach, więc zdecydowałam, że zrobię ją sama.
Trochę się przy tym napracowałam, zleciało mi pół dnia w oka mgnieniu, ale warto było :)






Teraz już nie będę narzekać na brak miejsca na moje księgozbiory ;) Niestety nie zmieszczą się wszystkie, będę musiała jeszcze wyższą skrzynkę przedzielić deseczką, zyskam na tym jeszcze jedną półeczkę.



Będąc jeszcze w temacie skrzynek pokażę Wam co wspaniałego wymyślili moja znajoma Kasia z mężem. Gdy tylko zobaczyłam tę cudowną ścianę stworzoną ze skrzynek, od razu pomyślałam o moim balkonie i planach na niego.
Efekt ich pracy jest niesamowity! Te kolory, przemyślane ułożenie, wszystko mi się podoba. Kasia napisała mi, że jeszcze tylko kilka kwiatków i efekt będzie taki jakiego oczekiwali :) 




A ja... jak zawsze w dniu wolnym znoszę do domu kwiaty i cieszę się ich widokiem. Nawet pogoda za oknem nie jest mi straszna, gdy w pokoju mam świeży pachnący bez czy konwalie :)
Przyjemnego poniedziałku Wam życzę!




środa, 13 maja 2015

Kuchenna lista marzeń


Wiele razy pisałam już, że marzę o własnej kuchni. Mam w głowie cały jej plan, wygląd, wiem co chciałabym aby w niej było. To marzenie zniknie z mojej głowy dopiero gdy się spełni.
W obecnym domu staram się zbyt wiele nie zmieniać w kuchni, tak samo jak i w innych pomieszczeniach. Jednak gdy tylko będę miała swoją to nie omieszkam nadrobić tych straconych lat i zmieniać w niej co chwilę chociażby cokolwiek :)
Zebrałam w jednym poście rzeczy, które na pewno pojawią się w mojej przyszłej kuchni.


Białe meble


Nie muszą być białe, mogą być śmietankowe, bądź jasne szare. Na pewno bez połysku. Chciałabym uzyskać taki sielski klimat jaki kocham :)
Meble kuchenne w domu, w którym mieszkam musiałam przemalować na ecru, bo po prostu nie mogłam patrzeć na starą okleinę i jej "ciekawy" wzór ;) Więcej tutaj. Teraz jest zdecydowanie lepiej.
W swoim domu marzy mi się jasna kuchnia, mało nowoczesny klimat, przytulność...


Farba tablicowa


Nad tą kwestią jeszcze się zastanawiam, ale chyba nie ma nic fajniejszego od pisania listy zakupów czy dzisiejszego menu na ścianie w kuchni. Świetny pomysł na urozmaicenie przestrzeni.


Dużo skorup


Miłość do skorup odkryłam u siebie całkiem niedawno. Już teraz mam kubków co nie miara :) Lubię wyjmować na wizytę gości coraz to nowe talerzyki, kubeczki, sprawia mi to ogromną przyjemność.
Chciałabym w swojej przyszłej kuchni mieć witrynę, która wyeksponuje wszystkie skorupy, albo chociaż otwartą półkę.


Fajne płytki między meblami


Płytki muszą być, nie ma innej rady. Najbardziej skłaniam się ku jasnym, jak najjaśniejszym, chociaż muszę wyczytać czy będę praktyczne. Z przyzwyczajenia i tak ścieram zawsze płytki w przestrzeni między meblami kilka razy dziennie, więc myślę że z zachowaniem czystości nie będzie problemu.


Pojemniki na... wszystko


Mam bzika na punkcie pojemników. Przechowywanie produktów w torebkach to nie moja bajka, Najlepszym rozwiązaniem dla mnie są szklane pojemniki na makarony, mąkę, cukier, przyprawy. Dosłownie na wszystko :) Naoglądałam się mnóstwo inspiracji z tym związanych, wy też macie świetnie zorganizowane kuchnie w swoch domach... i odpłynęłam.



Rozmarzyłam się... :)

A Wy macie jakieś marzenia kuchenne?




sobota, 9 maja 2015

W ogrodzie


Korzystam z wolnego i podziwiam tegoroczną wiosnę.
Mało mam teraz takich chwil, w których mogę na spokojnie wyjść, pospacerować, bez pośpiechu, nawdychać się świeżego powietrza i podglądać to co dzieje się na zewnątrz.
Dzisiaj wykorzystałam ten moment i z samego rana wybrałam się na dłuższy spacer. Od razu poczułam zapach wiosny.

Wnętrzarsko nic nowego się u mnie nie dzieje, choć planów mam sporo. Podejrzewam, że będę realizować je dopiero w lipcu. Chciałabym odmalować wszystkie futryny drzwi w domu, wykonać mój plan urządzenia balkonu oraz wprowadzić do naszego pokoju nieco inny klimat.
Marzy mi się też przemalowanie kilku szafek i szaf, ale chyba nie będę nawet o tym wspominać domownikom ;)











Moje ukochane konwalie już się pojawiły i cieszą oczy każdego dnia. Nie mogę doczekać się większej ich ilości, aż będę mogła urwać duży bukiet i zabrać go do domu...
W ogrodzie każdy dzień jest inny - dziś widzę pąk na drzewie, a już następnego dnia piękny kwiat. Wszystko tak szybko się zmienia, że staram się łapać każdą wolną chwilę i uwieczniać tę najpiękniejszą porę roku :)



Przyjemnego weekendu, Kochani!

środa, 6 maja 2015

Codzienne radości cz.2


Cykl "codzienne radości" powstał bym mogła skupić się na prostych codziennych przyjemnościach, doceniać to co mnie spotyka każdego dnia i zauważać wyjątkowość w rzeczach pozornie błahych.
TUTAJ dostępna jest pierwsza część.
Zapraszam na drugą :)



COŚ DO POCZYTANIA

Za około 2 miesiące będę miała dużą dostawę nowych książek w ramach pewnej okoliczności. Na tę chwilę posiłkuję się tymi, które mam w domu, ale nie zostały jeszcze tknięte.
Ostatnio zaczęłam sobie przypominać książki, które wywarły na mnie największe wrażenie. Chyba powrócę do nich w wolnej chwili. Oto jedna z nich.



"Pamiętne lato" Lesley Lokko


Uwielbiam książki tej autorki! Polecam z całego serca, każda ma w sobie "to coś" co nie pozwala od niej odejść choćby na chwilę.
Lokko pisze w swoich powieściach o dyskryminacji rasowej i kulturowej czy nierówności społecznej. Jest mistrzynią w budowaniu wizerunku postaci.
O samym "Pamiętnym lecie" nie będę pisała zbyt wiele. Po prostu uwierzcie mi i sięgnijcie po tę książkę. Opisuje uczucia trzech kobiet o różnym statusie społecznym do trzech braci. Historie trzech kobiet łączą się w całość, a efekt jest znakomity.





COŚ DO OBEJRZENIA


"Focus"

Bardzo przyjemna komedia, w której główne role grają Will Smith i Margot Robbie, czyli znający się na swojej pracy aktorzy. Ta para świetnie pasuje do tego scenariusza, swoje role zagrali świetnie i to głównie dzięki nim film ogladało mi się tak dobrze.
Scenariusz opowiada o pracy profesjonalnego oszusta, który zaczyna uczyć młodą kobietę swojego fachu. Jednak między nimi tworzy się uczucie, które jak to zwykle bywa komplikuje wspólną zawodową pracę.

Polecam z czystym sumieniem na spędzenie przyjemnego i relaksującego wieczoru :)








COŚ DO ZJEDZENIA



Domowy kisiel jabłkowy


Składniki:
- 2 duże jabłka
- pół łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 szklanki wody
- 2 łyżki miodu

Obrane ze skórki jabłka zetrzeć na tarce jarzynowej do garnka, zalać 1 i 1/2 szkl wody i gotować przez kilka minut. Dodać cynamon i miód. Pozostałe 1/2 szklanki wody zmieszać z mąką i dodać do gotujących się jabłek mieszając. Pogotować kisiel jeszcze przez chwilę.

Robiłam już kisiel z jabłek, mango, banana, gruszek. Przepis jest bardzo szybki, łatwy i wykonuję go na prawdę często gdy nabieram ochoty na słodki deser :)




 DWIE PRZYJEMNOŚCI OSTATNICH DNI


1. Góry. Ustalamy właśnie nasz kilkudniowy tegoroczny urlop. Buzia sama mi się śmieje na myśl o górach :) Ostatnim razem byłam tam 4 lata temu, nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał... Kocham spacery po górach, te cudowne widoki, po prostu wszystko co z górami związane i obiecałam sobie, że w tym roku nie odpuszczę :)

2. Zachody słońca. Staram się w każdej wolnej chwili oglądać zachody słońca w naszej okolicy. Zawsze są podobne, ale jednak róznią się szczegółami i to właśnie najbardziej mi się w nich podoba. Takie wieczory spędzone na zachwycaniu się pięknym niebem... uwielbiam...




A Was jakie przyjemności spotkały w ostatnich dniach?

Pozdrawiam,
Paulina

piątek, 1 maja 2015

Majówka i wyniki candy


Kochani!


Jakie macie plany na weekend majówkowy? :)

Żałuję, że nie ma lepszej pogody... Chociaż raniutko mogłam wyjść na chwilę pocieszyć się słońcem, które wyszło na chwilę. I to byłoby na tyle dobrej pogody... 

Dzisiaj mamy gości, dom wysprzątany, a sernik na zimno już chłodzi się w lodówce. Jutro natomiast bawimy się na weselu, pojutrze musimy zaliczyć poprawiny. Majówka zapowiada się bez chwili na wypoczynek. W międzyczasie moje urodziny i trzy dni zlecą w oka mgnieniu.



Szybciutko podaję wyniki candy i wracam dogladać sernika :)




W wyniku losowania nagrody powędrują do...



Gratuluję! Proszę o adres do wysyłki na dessideria25@gmail.com.



Pozdrawiam Was serdecznie i przyjemnej majówki życzę! :)