poniedziałek, 15 lutego 2016

Serducho


Wiem Kochani, troszkę się spóźnilam :)
Jak spędziliście wczorajszy dzień? Była kolacja? Dzień spędzony z ukochaną osobą, z rodziną?

Zawsze mi to święto w pelni odpowiadalo. To dla mnie taka okazja do tego by nie zapomnieć, by pamietać że nie jesteśmy sami. By pokazać innym ile dla nas znaczą. Dobry moment by powiedzieć jak bardzo kochamy. Nie tylko chłopaka/męża, ale też rodziców, siostrę, brata, przyjaciela.



Dlatego pamiętajmy o takich dniach jak ten wczorajszy i niech uczy nas on tego, ze każdego dnia możemy poświęcić choć chwilę bliskim osobom. Wystarczy miły gest, miłe słowo, mily telefon, przyjemne odwiedziny :)

"Prawdziwa milość nie wyczerpuje się nigdy. Im wiecej dajesz, 
tym więcej Ci jej zostaje" Antoine de Saint-Exupery


Duuuuużo miłości dla Was! <3


czwartek, 4 lutego 2016

Slodki dzien


Na wstepie prosze o wybaczenie za brak polskich znakow... Mam z tym problem, Chrome nie chce wspolpracowac i plata mi figle. Postaram sie jak najszybciej poprawic czionke na innym komputerze, wiec prosze o cierpliwosc :)


Kazdy z Was wie co dzisiaj mamy za dzien - TLUSTY CZWARTEK. Slodki dzien :)
Niestety slodki akurat wtedy, gdy nie moge nic slodkiego do ust wlozyc, kiedy jelita mi dokuczaja. Na dodatek od tygodnia mnie i Meza rozbiera potworna choroba. Musialam zostac dzis w domu, by na jutro byc w pelni zdrowa (jesli to w ogole mozliwe, juz zaczynam watpic) i przyjac wszystkie zapisane klientki.
Z tej okazji, z okazji spedzenia dnia w domu wzielam sie za kucharzenie. Na pierwszy ogien poszly faworki - najprostsza do zrobienia slodkosc. Uwinelam sie w godzinke i uraczylam tymi pysznosciami cala rodzinke. 
Pozniej powstala zupa warzywna z brukselka. Maz przyniosl pewnego dnia od kogos ponad 2 kg tego cudownego warzywa. Ugotowalam smaczna zupke, troche odlozylam do zamrozenia i tutaj pytanie do Was...
MACIE JAKIES POMYSLY NA DANIE Z BRUKSELKI? :)
Bede wdzieczna za pomoc.




Zonkil, ktorego kupilismy jakis czas temu w hipermarkecie, wlasnie zakwitl.
Ach chce mi sie wiosny, gdy tak na niego patrze :)
Inne rosliny doniczkowe tez dobrze sie u mnie trzymaja, a to dziwne bo zawsze mialam z tym problem. Pamietacie, zawsze pisalam, ze nie mam reki do kwiatow. Tej zimy wszystko sie odmienilo i moge cieszyc sie na parapecie pieknymi zielonymi odcieniami.