sobota, 16 lipca 2016

Owocowe szaleństwo i nowy mebelek


Weekend wolny!

Och jak cudownie wstać rano bez pośpiechu, zacząć niespiesznie przygotowywać śniadanie. Potem przejść się spacerkiem po ogrodzie, popróbować świeżych owoców, zerwać cukinię na leczo, borówki i maliny na ciasto i wreszcie wyjąć aparat :) Uwiecznić szybko to co się dzisiaj działo, to co wykonałam. Choć zaległości mam dużo to czasu za mało, zdecydowanie za mało. Dlatego tak bardzo doceniam choć jeden dzień wolny od pracy, kiedy mogę robić wszystko co sprawia mi największą przyjemność...
U nas w ogrodzie owoce już piękne, jest na co popatrzeć i czym się najeść. Za mną już produkcja dżemów truskawkowych i dżemów z czereśni. Przymierzam się jeszcze do powideł śliwkowych oraz marmolady malinowej. Na bieżąco robię kompoty, ciasta z agrestem, z malinami, truskawkami (mamy też późniejsze odmiany, które dopiero się zaczynają :> więc sezon truskawkowy trwa u nas od maja do pierwszych mrozów), więc każdego dnia duża porcja owoców jest w naszych organizmach.










Jakiś czas temu zaczęłam robić pufkę ze skrzynki. Brakowało nam jednego siedzenia, gdy mamy gości i szybciutko wymyśliłam pufę, na której Mąż lubi wykładać nogi po całym ciężkim dniu gdy siedzi na swoim ulubionym fotelu ;) Skrzynkę pomalowałam grafitową farbą. Na razie jest trochę prowizoryczna, ale jeszcze myślę nad jej dopracowaniem, stale zmienia mi się w głowie wizja... Kolory też szalone, nigdy nie decydowałam się na wiosenną zieleń, a na dodatek dobrałam jeszcze dla polepszenia stylistyki we wnętrzu zielono-pomarańczową matę na stoliczek. Jest u nas teraz bardziej kolorowo niż zawsze :)




Cudownego weekendu!


10 komentarzy:

  1. Kreatywna kobietka z Ciebie :)) owoce wyglądają pysznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka pufka to genialny pomysł - idealnie sprawdzi się jako podnozek☺zachwyca też to owocowe bogactwo😊

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę :) a jakbyś do środka dodała półeczkę, miałabyś też mikro schowek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak tu nie kochać lata...??? Tyle dobrodziejstw, tyle pyszności-słowem BAJKA:)
    cudnej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze ta zieleń komponuje się z grafitem :) Ty skrzynie, a ja ostatnio odpicowałam stołek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo u mnie skrzynki w roli ala donic. A skąd ta zielona poducha, przydałaby mi się taka na odświeżany taboret.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny podnóżek :)Kolory idealnie do siebie pasują :) Pozdrawiam serdecznie. Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, mieć taki ogród, krzaczki malin... Marzenie!!! Szkrzyneczka wygląda fantastycznie-chyba podkradnę pomysł. Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  9. ojjjj ja dzisiaj spędziłam cały dzień w malinowym gaju ;) niestety plantacja jesiennych już wzywa do zbiorów także miesiąc męki przede mną ;) ale za to jakiej słodkiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym mieć taki ogród pełen owoców:) Jestem pod wrażeniem ile różnych przetworów z nich robisz. Mnie w tym roku się nie udało, cały wolny czas poświęcam urządzaniu ogrodu i tarasu.
    Fajny pomysł na wykorzystanie skrzynki, taki podnóżek to fajna sprawa:) Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń